menu

Edgar Cayce o człowieku

Najciekawsze określenie, kim jest człowiek, odnalazłem w ridingach Caycego. Na tak postawione pytanie Cayce odpowiedział: „Jest tym; o czym myśli i co spożywa”. Nasze myśli i jedzenie decydują o tym kim jesteśmy. Różnica w myśleniu poszczególnych ludzi jest uderzająca. Łatwo jest odróżnić od siebie księdza, żołnierza, studenta, matkę itd. A nawet księdza od księdza, żołnierza od żołnierza. Widać wyraźnie jak myśli różnicują ludzi. No już najgorzej jest jeżeli myśli się tylko o jedzeniu. Poza tym ktoś je dużo, ktoś inny mało, jedni jedzą wszystko, co tylko da się spożywać, inni traktują jedzenie jak lek na zdrowie. To określenie człowieka przez Caycego jest wspaniałe, jednak korzystając z ridingów można o człowieku powiedzieć jeszcze więcej.

* * *

Wielu z nas wie, że podstawowymi składnikami człowieka są: ciało fizyczne, eteryczne, astralne, mentalne i duchowe. Te elementy składowe można znacznie bardziej rozwinąć, ale tym razem zmierzamy do wyjaśnienia jeszcze jednego uproszczenia podanego przez Caycego, który wielokrotnie powtarzał, że człowiek to „ciało, umysł i duch”.

Jeśli chodzi o ciało, to nie wymaga to wyjaśnienia. Jeśli chodzi o ducha to wiadomym jest, że w każdym z nas jest iskra Boża, cząstka Boga, która dała nam życie (więcej na ten temat opisano w artykule „Boskie pochodzenie człowieka”). Pozostaje więc do wyjaśnienia co rozumiał Cayce przez stwierdzenie, że poza ciałem i duchem tym trzecim podstawowym składnikiem jest umysł. Dlaczego Cayce nie mówi o ciele astralnym, zwanym też uczuciowym, o duszy, o woli człowieka, lecz obejmuje to wszystko jednym słowem: umysł. Mamy tu znowu przykład genialnego uproszczenia. Umysł człowieka jest podstawową i najważniejszą wartością określającą istotę człowieka. Duch Boży mieszka w każdym z nas, ciało jest wymienne, ale umysł jest najważniejszym dorobkiem człowieka. Umysł decyduje o uczuciach, decyduje o woli. Umysł panuje nad uczuciami, umysł umacnia lub osłabia wolę. Cóż znaczy pusta dusza bez umysłu, czyli znowu umysł jest tym najważniejszym składnikiem duszy. Umysł, który jak Cayce powiedział, jest naszym budowniczym. Reasumując, umysł obok ciała i ducha jest tym najważniejszym składnikiem człowieka.

Teraz zastanówmy się, czym w takim razie w samej swej istocie jest człowiek. Co jest dorobkiem człowieka, czym się wyróżnia. Duch jest darem Bożym, wszyscy są nim równo obdarzeni. Ciało jest odzieniem tymczasowym, wymiennym. Nawet w ciągu jednego życia nie można go zachować takiego jakim by się chciało mieć. Poza tym, jakiż mamy na niego wpływ, tyle tylko, że możemy o niego zadbać, natomiast tak jak powiedział Jezus „nawet jednego włosa nie możesz uczynić białym albo czarnym”. Pozostaje więc nam jedynie umysł. Umysł jest naszym dorobkiem całkowicie od nas zależnym. Człowiek ambitny, zaangażowany, pozytywnie nastawiony do życia rozwija swój umysł i osiąga bardzo wiele, natomiast człowiek niedbały, leniwy, zgorzkniały, apatyczny, jeżeli nie zmieni swej postawy, to potrzebuje całe wieki aby osiągnąć to doświadczenie na które komuś innemu wystarczy jedno życie.

Tak więc to, co faktycznie decyduje o bezwzględnej wartości człowieka, za co go można cenić, to nie płeć, ubiór, pochodzenie, wykształcenie, inteligencja, stanowisko lecz jego umysł. Umysł, rozwijany zgodnie z wolą Boga, który jest Miłością i Miłosierdziem. Cóż z tego, że ktoś niezwykle inteligentny potrafił kosztem innych zdobyć majątek, stanowisko, uznanie takich jak jest on sam, skoro stracił na duszy. Jak powiedział Jezus: „Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?”. Wielkie niebezpieczeństwo czyha na tych, którzy chełpią się swym pochodzeniem, stanowiskiem, inteligencją czy majątkiem. Jeżeli nie zmienią swego postępowania mogą tylko stracić. Wysokim stopniem inteligencji, stanowiskiem, uznaniem, wręcz powszechną chwałą cieszyli się Napoleon i Hitler, a ich życie jest przykładem wielkiego upadku, degradacją godną politowania.

Wręcz przeciwnie wygląda życie świętych. Maksymilian Kolbe, franciszkanin, całe swe życie aktywnie pracował na rzecz „nawrócenia i uświęcenia wszystkich pod opieką i za przyczyną Niepokalanej”. Zakładał katolickie pisma w Polsce, Japonii, a nawet podjął takie próby w Indiach i Chinach. W całym swym życiu służył bliźnim. Uwięziony w Oświęcimiu oddał swe życie za towarzysza niedoli. Siostra Faustyna Kowalska jest przykładem całkowitego bezwarunkowego zaufania Jezusowi. Jej życie to pasmo nieustającego cierpienia w cichości i samotności. Swe ogromne cierpienia ofiarowywała Jezusowi na nawrócenie grzeszników, prosząc o miłosierdzie dla nich. Utrudzona, wyniszczona chorobami, zmarła mając zaledwie 33 lata, ale jej heroiczny wysiłek uratował ogromną ilość dusz i jeszcze dużo więcej ich uratuje.

Zarówno ci demoniczny wodzowie, jak i święci to nasi bracia i siostry. Co w takim razie sprawia, że jedni są źli a inni tak dobrzy. Zarówno duchem jak i ciałem jesteśmy tacy sami, różni nas tylko umysł. Ludzie, którzy swój umysł ukierunkowują na wywyższanie się, panowanie nad innymi, bezwzględnym wynoszeniu własnego ja, oddalają się od Boga, zaciemniają swą duszę, cofają się w rozwoju duchowym. Ludzie, którzy swój umysł angażują w czynieniu dobra, niosą pomoc bliźniemu, czynią miłosierdzie, działają zgodnie z wolą Bożą stają się dziećmi Bożymi. Tak więc jedynie sposób posługiwania się umysłem decyduje o tym kim człowiek jest.

Jerzy M. Łatak